Wiatraki zamiast kopalni

W gminie Gubin zamiast kopalni i elektrowni mają powstać farmy wiatrowe. Sztandarowa inwestycja energetyczna kraju, szacowana na 20 mld zł, może zostać zablokowana. A to dlatego, że Urząd Marszałkowski za późno wysłał wójtowi swój sprzeciw wobec planów budowy wiatraków

Wójt gminy Gubin nie krył, że na terenach, na których ma powstać kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego i elektrownia, zaplanował farmy wiatrowe. Miałyby powstać w południowej części gminy.

Urząd Marszałkowski tłumaczy, że złożony projekt studium jest sprzeczny z polityką przestrzenną województwa, czyli z zaznaczonymi w obowiązującym planie z 2002 r. złożami węgla. Według rządowych wytycznych trzeba je chronić przed nadmierną zabudową i trzymać w gotowości do eksploatacji. Mają one wpływ na bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Przypomnijmy. PWE Gubin planuje postawić nad Nysą Łużycką kopalnię odkrywkową i elektrownię o mocy 1600 MW. Górnicy szacują inwestycje na blisko 20 mld zł. Gwarantują gminom Gubin i Brody kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, trzy tysiące miejsc pracy, nowe domy dla wysiedlanych, rekultywację terenu. Budowę chcieli rozpocząć w 2015 r. Mieszkańców Brodów i Gubina nie przekonali. W dwóch referendach wyraźnie zwyciężyli przeciwnicy kopalni.

(źródło: Gazeta Wyborcza)

Print Friendly, PDF & Email