Tablety zawojowały rynek

Wszystko wskazuje na to, że e-czytniki tracą rynek na rzecz tabletów. Urządzenia te ustępują przed inwazją tabletów – sukcesywnie taniejących i dużo bardziej wielofunkcyjnych niż e-czytniki. Globalna sprzedaż tych ostatnich w 2012 roku będzie 10-krotnie niższa niż elektronicznych tabliczek. Firma IHM iSuppli na rok 2014 obniżyła o ponad jedną trzecią obniżyła swoją prognozę sprzedaży e-czytników. Zamiast prognozowanych 43 mln ma się sprzedać około 14 mln sztuk.

Cena e-czytnika bywa nawet kilkakrotnie niższa niż tabletu. Podstawowa wersja Kindle, e-czytnika Amazonu, kosztuje niecałe 70 dol. (Kindle z technologią Paperwhite – 119-179 dol.), podczas gdy średni koszt iPada to około 300-400 dol. Jednak na rynku pojawia się coraz więcej  modeli mniejszych, 7-calowych tabletów, których ceny są znacząco niższe. iPad mini kosztuje 329 dol., a konkurencyjne produkty Amazona (Kindle Fire) czy Google’a (Nexus)– 200-250 dol. E-czytniki tracą więc i tę przewagę nad tabletami.

Wykorzystywana w e-czytnikach technologia e-ink (elektroniczny tusz) – energooszczędna i prezentująca treść książki na czarno-biało – pozwala urządzeniu wytrzymać na jednej baterii przez kilka tygodni. Monochromatyczny ekran jest doskonały, jeśli używa się go do czytania książek, ale w zasadzie wyklucza już wygodne przeglądanie magazynów czy stron WWW, nie mówiąc już o graniu czy oglądaniu wideo. W dodatku tradycyjna technologia e-ink działa bez podświetlenia ekranu (wyjątkiem są najnowsze e-czytniki Kindle z technologią Paperwhite). Tablety nie mają takich ograniczeń – można czytać książki i przeglądać wszelkiego rodzaju treści multimedialne. Jedyną ich wadą są refleksujące ekrany niepozwalające na konsumpcje treści przy silnym nasłonecznieniu, na co z kolei pozwalają e-czytniki.

Print Friendly, PDF & Email