Archiwa tagu: kryzys

Dworzec Centralny – kolejny remont!

Nie wystarczyła modernizacja Dworca Centralnego, która miała miejsce przed Euro 2012. Na dworcu ponownie pojawiły się ekipy remontowe. Tym razem mają do wyremontowania przeciekające stropy i nieszczelne okna. W efekcie tych prac na torowiskach przestanie się gromadzić woda, a zimą , w hali głównej, temperatura będzie plusowa. Do wymiany są również zepsute ruchome schody. W sumie, na dworcu jest 26 ruchomych ciągów, czyli schodów i platform. W pierwszym etapie zostanie wymienionych 11 z nich. Wymiana reszty będzie się odbywać sukcesywnie. W związku z tą sytuacją pojawi się sporo utrudnień dla pasażerów.

Zysk netto J.W. Construction za pierwsze półrocze 2013 r. – w dół

Spółka J.W. Construction, przedstawiła w swoim raporcie wyniki za pierwsze półrocze tego roku. Firma odnotowała 5,15 mln złotych skonsolidowanego zysku netto w stosunku do 8,58 mln złotych rok wcześniej. Zysk operacyjny sięgnął 24,31 mln złotych wobec 40,16 mln złotych z w roku poprzednim. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 181,32 mln złotych wobec 155,44 mln złotych z roku 2012. W ujęciu jednostkowym zysk netto w tym okresie wyniósł 4,53 mln złotych wobec 6,81 mln złotych zysku rok wcześniej. W roku ubiegłym spółka odnotowała 355 mln złotych skonsolidowanych przychodów. J.W. Construction Holding to jeden z największych polskich deweloperów mieszkaniowych, od sześciu lat notowany na GPW. Oprócz realizowania projektów deweloperskich, firma zajmuje się także działalnością budowlaną jako generalny wykonawca większości inwestycji.

Biurowiec na warszawskim Służewiu wybudowany przez koncern szwajcarski

Wiosną następnego roku zaplanowane zostało rozpoczęcie prac związanych z budową nowego projektu biurowego na warszawskim Służewiu – dowiadujemy się z Rzeczpospolitej. Inwestorem została szwajcarska firma Schindler. Projekt inwestycji zrealizowała pracownia Hermanowicz Rewski Architekci. Biurowiec ma uzyskać szwajcarski certyfikat energooszczędności Minergie. Powierzchnia całkowita projektu wyniesie 5,5 tys. metrów kwadratowych. Inwestycja zostanie zrealizowana przy ul. Postępu 12a

Ekonomiści przewidują Polsce poważny kryzys

Według wielu ekonomistów, kryzys dopiero zbliża się do Polski. Eksperci już wiedzą, kiedy gospodarczy huragan uderzy najsilniej. Część analityków wieszczy nawet minimalny wzrost PKB. Na lepsze czasy możemy czekać nawet i rok. Największe spowolnienie gospodarcze Polska ma zaliczyć w pierwszych miesiącach przyszłego roku. To, czy i kiedy gospodarka przyspieszy, ma zależeć od wydarzeń za granicą. Po bardzo słabych danych za II kw., gdy okazało się, że PKB wzrósł zaledwie o 2,4 proc., ekonomiści na nowo zaczęli przeliczać prognozywzrostu gospodarczego na kolejne miesiące. Najprawdopodobniej na początku przyszłego roku,  dynamika PKB nie przekroczy w tym czasie 1,5 proc. Największymi pesymistami są ekonomiści BRE Banku. Według nich gospodarka wyhamuje nawet do 0,6-proc. wzrostu PKB w I kw. Powodem ma być zwalniająca konsumpcja prywatna. Naszej gospodarce zabraknie dopalacza, jakim były publiczne inwestycje  infrastrukturalne.

Niemcy nie wierzą w Grecję

Tylko jedna czwarta Niemców uważa, że Grecja powinna zostać w strefie euro bądź, że  powinna uzyskać większą pomoc od pozostałych państw unii walutowej. Takie właśnie dane wynikają z sondażu przeprowadzonego na zlecenie “Financial Times”. Nastroje we Włoszech i Hiszpanii są zdecydowanie bardziej przychylne Grecji.  Powyższy sondaż FT/Harris został przeprowadzony na próbie 1000 osób z Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Francji I wielkiej Brytanii.  Ukazuje on ogromne różnice pomiędzy północą i południem, które bardzo są widoczne w kontekście Grecji.

Tylko 26 proc. Niemców wierzy, że Grecja “kiedykolwiek spłaci swoje zobowiązania”, wobec 77 proc. Włochów i 57 proc. Hiszpanów. Podobnie, niemal połowa Niemców uważa, że Grecja nigdy nie zreformuje swojej gospodarki w wystarczającym stopniu, by uwolnić się od międzynarodowej pomocy, podczas gdy aż 88 proc. Włochów i 70 proc. Hiszpanów jest pewnych, że jest to możliwe.

Krajobraz po … kryzysie

Po zapaści gospodarczej jaka dotknęła Islandię w 2008 roku, kraj ten powoli wychodzi z ekonomicznego dołka. Najwięcej pracy na Wyspie akceptuje obecnie branża turystyczna, rolnictwo, przemysł rybny oraz służba zdrowia. Jak na kraj, który cztery lata temu pogrążył się w dużym finansowym kryzysie, Islandia radzi sobie dobrze. Podczas gdy wiele europejskich państw właśnie walczy rozpaczliwie z recesją,  islandzka gospodarka zanotuje w tym roku wzrost na poziomie 2,8 proc. Powody do optymizmu  dodatkowo daje też sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia na Wyspie wynosi tylko  6,2 proc. To mniej niż w popularnej wśród Polaków Wielkiej Brytanii. Dobre sygnały płyną także  od samych pracodawców. Wielu z nich deklaruje, że chciałoby zatrudnić nowych pracowników. Potwierdza to rosnąca liczba ogłoszeń w takich gazetach jak: Frettabladid i Morgunbladid. Warto też dodać, że Islandia spłaciła już znaczną część międzynarodowego zadłużenia.

Kredyt dla kolejnego kraju

Jeśli przypuszczenia się potwierdzą, Słowenia może być kolejnym państwem strefy euro, które będzie potrzebowało pomocy. W kolejce po pomoc Unii tuż za Grecją, Irlandią, Portugalią, Cyprem i Hiszpanią może ustawić się teraz Słowenia, która euro  przyjęła zaledwie pięć lat temu. Potencjalna pomoc Słowenii, która ma 2 mln mieszkańców i roczne PKB o wartości 36 mld  euro,  nie byłaby nadmiernym wysiłkiem dla wspólnoty. Jednak zważywszy na fakt, że kolejny kraj znalazł się w tzw. „strefie cienia” już ma znaczenie.  Rząd przekonuje i robi wszystko aby uniknąć konieczności pomocy z zewnątrz. Rentowności długoterminowych obligacji państwowych wzrosły w ostatnich dniach do ponad 7 procent, a jest to czynnik, który poprzedzał zewnętrzną pomoc w innych krajach. Ponadto, trzy główne agencje ratingowe kolejno obniżyły w tym miesiącu rating Słowenii.