Co z turystyką

Choć za nami dopiero połowa wakacji, plajty biur podróży oraz odwołane loty dotykają już tysięcy turystów. Z szacunków wynika, że urzędy marszałkowskie musiały ściągać do kraju prawie 6 tys. pechowych urlopowiczów a prawie cztery razy tyle straciło wpłacone pieniądze. Jeśli wierzyć prezesowi Instytutu Turystyki, to raczej początek większych kłopotów, bo fala bankructw zaczęła się wcześnie. Do tej pory większość plajt miała miejsce w sierpniu.  Koniec wakacji jest dla branży najtrudniejszy, bo wtedy touroperatorzy rozliczają się z hotelami i liniami lotniczymi. Jeszcze kilka biur podróży może upaść. Zwłaszcza tych mniejszych

Print Friendly, PDF & Email