Skąd tani kredyt

Można chyba śmiało powiedzieć, że nie­mal w każ­dym ban­ku przy oka­zji za­cią­ga­nia kre­dy­tu miesz­ka­nio­we­go klien­to­wi jest ofe­ro­wa­ne ubez­pie­cze­nie na ży­cie, pro­dukt in­we­sty­cyj­ny czy chociażby kar­ta kre­dy­to­wa lub de­be­to­wa. Oso­by, któ­re nie chcą sko­rzy­stać z ubez­pie­czeń czy nie chcą oszczę­dzać za po­śred­nic­twem ban­ku, ma­ją bardzo ogra­ni­czo­ny wy­bór kre­dy­tów hi­po­tecz­nych. Teo­re­tycz­nie każ­dy bank  w swo­jej ofercie ma  kre­dyt miesz­ka­nio­wy bez sprze­da­ży wią­za­nej. Na ogól jednak  są to ofer­ty bar­dzo dro­gie, z mar­żą się­ga­ją­cą na­wet powyżej 7proc.  dla ofert w PLN. Do­pie­ro po tym, jak  zde­cy­dujemy się się na ubez­pie­cze­nie czy in­we­sty­cję, część ban­ków jest skłon­na za­ofe­ro­wać mar­żę po­ni­żej 2 proc. jednak  na rynku nadal po­zo­sta­ła licz­na gru­pa ban­ków, któ­ra ofe­ru­je ta­ni kre­dyt bez tak skom­pli­ko­wa­ne­j i kosz­tow­ne­j  sprze­da­ży wią­za­nej. Tam za­ło­że­nie kon­ta, kar­ta de­be­to­wa czy kre­dy­to­wa, sta­łe za­si­la­nia kon­ta i ewen­tu­al­nie ubez­pie­cze­nie nie­ru­cho­mo­ści za po­śred­nic­twem ban­ku wy­star­czą, by kre­dyt był tań­szy, a do­dat­ko­we pro­duk­ty nie pod­no­si­ły ra­dy­kal­nie co­mie­sięcz­nych kosz­tów

Print Friendly, PDF & Email