Kredyty z 5 % procentowym wkładem własnym tylko do końca grudnia

Jeszcze tylko nieco ponad miesiąc jest szansa na uzyskanie kredytu hipotecznego na 95 proc. wartości nieruchomości. Od stycznia wymagany wkład własny wyniesie 10 procent. Czy w związku z tym przed końcem roku banki będą przeżywały oblężenie? Na razie starają się o to sami bankowcy: przybywa ofert kredytów LTV 95 proc. a marże nieco spadły.
Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia pod koniec 2013 roku, tuż przed wycofaniem z rynku kredytów na 100 proc. wartości mieszkania. Przypomnijmy, że na mocy nowelizacji rekomendacji S, wymagalna wysokość wkładu będzie rosła o 5 proc. rocznie do poziomu 20 proc.
Pod koniec zeszłego roku jednak wzrost popytu na kredyty LTV 100 proc. był umiarkowany i nie przełożył się na poprawę wyników całorocznych. A był to bardzo zły rok dla bankowców. „Zarówno liczba (176 tys.) kredytów udzielonych w roku 2013, jak i ich wartość (36,5 mld zł) zamknęły się wynikiem słabszym nawet od tego uzyskanego w kryzysowym roku 2009 (odpowiednio –189 tys. kredytów na łączną kwotę 39 mld zł).” – napisano w raporcie Amron – Sarfin dla Związku Banków Polskich za 2013.
W IV kw. 2013 roku wartość nowo udzielonych kredytów w złotówkach wzrosła tylko o nieco ponad 2 proc. Natomiast ich liczba spadła wobec wcześniejszego kwartału o 0,78 proc. Podkreślmy, że już w końcu 2013 roku warunki dla kredytobiorców były bardzo dobre – oprocentowanie kredytów po cięciu stóp procentowych – spadało, nie rosły też ceny nieruchomości. Mimo to jednak taki stan rzeczy tylko w umiarkowanym stopniu przyciągnął klientów do banków.
Wiele wskazuje na to, że podobnie może być w tym roku, choć bankowcy chcą walczyć o klientów ofertą na 95 proc. LTV. Przybywa nawet instytucji oferujących takie kredyty (ostatnio Raiffeisen Polbank). Wg Expandera spadły też marże – z 2,24 proc. we wrześniu do 2,20 w październiku. Oczywiście, im wyższy wkład własny, tym niższe marże. Dla kredytów na 90 proc. LTV wynoszą one przeciętnie 1,95 proc.
Na ile rosnący wymagalny wkład własny wpłynie na zainteresowanie kredytami hipotecznymi? Zakładając, że statystyczny kredytobiorca poszukuje 50 mkw. w dużym mieście, będzie musiał średnio za takie mieszkanie zapłacić 300 tysięcy złotych, czyli około 30 tysięcy wyłożyć z własnej kieszeni. Można sądzić, że nie są to pieniądze „poza zasięgiem” przeciętnych Polaków, ale należy pamiętać, że wymagalny wkład własny będzie rósł sukcesywnie, do 20 proc. (czyli w naszym przykładzie około 60 tysięcy złotych), co może być już poziomem zaporowym. Dodając do tego ogólnie zmniejszoną chęć do zadłużania się , może się okazać, że rosnący rok rocznie wkład własny, wpłynie jednak na rynek kredytowy.
Marcin Moneta Analityk WGN

Print Friendly, PDF & Email