Bańka nieruchomościowa w Wielkiej Brytanii rośnie

Jak podał wczoraj ONS, brytyjski urząd statystyczny, ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii w październiku wzrosły w ujęciu rocznym średnio o 5,5%. Jest to największy wzrost od ponad 3 lat, co pogłębia obawy o dalsze pompowanie bańki. Najwięcej, bo aż o 12% ceny poszły górę w Londynie – nie licząc stolicy, skala podwyżki wyniosła 3,1%. Największe wzrosty cen zaobserwowano w Anglii (5,7%) i Irlandii Północnej (4,9%), a nieco mniejsze w Szkocji (3,3%) i Walii (2%). W Londynie oraz południowo-wschodniej części Anglii ceny są już wyższe niż przed kryzysem.
W formowaniu bańki na brytyjskim – a w szczególności londyńskim – rynku nieruchomości dużą rolę ma obecność bogatych obcokrajowców (z Rosji oraz Bliskiego i Dalekiego Wschodu), którzy od lat podbijają ceny nieruchomości w stolicy (70% nowych nieruchomości powstających w centrum Londynu trafia w ręce obcokrajowców). Rozwiązaniem tej sytuacji ma być zaplanowany przez rząd podatek od zysku dla nierezydentów sprzedających nieruchomość, którzy teraz są zwolnieni z takiego podatku. Natomiast Brytyjczycy sprzedający nieruchomość nie będącą ich głównym miejscem zamieszkania muszą zapłacić 18-28%.

Print Friendly, PDF & Email