Finanse Islandii – cud na wyspie

Islandia powoli wychodzi z największego kryzysu w historii. Nie ma już agresywnych banków. Na ulicach nie widać biedy, bo tuz przed upadkiem była jednym z najbogatszych państw świata. Więc nawet jak Islandczycy zbiednieli, to ciągle żyją powyżej średniej.

Wydawało się wtedy, że ten kraj nie ma prawa podnieść się z upadku. Dziś bezrobocie wynosi zaledwie 6 procent i spada, a gospodarka rozwija się w tempie 2,8 procent rocznie. Wynik nieosiągalny dla większości państw strefy euro.

Gdy pytać o sukces Islandii w wychodzeniu z kryzysu, wyjaśnienia większości ekonomistów są takie same. Inaczej niż w Grecji, program pożyczkowy podpisany z MFW dopuścił utrzymywanie wysokiego deficytu budżetowego. – Rząd nie musiał aż tak ciąć wydatków i mógł sobie pozwolić na ulgi dla zadłużonych firm i gospodarstw domowych – wyjaśnia Thorolfur Matthiasson, profesor ekonomii na Uniwersytecie Islandzkim w Rejkiawiku.

 

Print Friendly, PDF & Email