„Rodzina na swoim” – weszły zmiany

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami oceniają, że po zmianach prawa na kredyt z dopłatą będzie można kupić znacznie mniej lokali.  A rynek wtórny z dopłat właściwie już nie skorzysta.

Państwo będzie teraz dokładać do dużo tańszych mieszkań. Wskaźnik do ustalania limitów cen mkw. Mieszkań kwalifikujących się do dopłat został znacznie obniżony: z 1,4 do 1 na rynku pierwotnym i do 0,8 na rynku wtórnym.

Preferencyjne kredyty wciąż są dedykowane dla małżeństw, pod warunkiem, że tylko jedno z małżonków ukończyło 35 lat. Dla osób samotnie wychowujących dzieci limit wieku nie obowiązuje. Natomiast single bez dzieci również nie mogą przekroczyć wieku 35 lat.

„Rodzina na swoim” będzie oferowana tylko do końca 2012 r. i do tego czasu można składać wnioski.

Z analizy ofert nieruchomości, wynika, że w stolicy nowe kryterium cenowe RNS spełnia 1,3 proc. ofert. Jednak spośród nich jedynie co trzecia oferta spełnia kryterium powierzchni. W Szczecinie kryterium ceny spełni 2 proc. mieszkań, ale tylko 2 promile kryterium powierzchni, W Poznaniu jest to odpowiednio 8 proc. i 1 promil.
Aż 84,21 proc. pytanych pośredników uważa, że obniżenie wskaźnika nie spowoduje znacznych obniżek cen na rynku pierwotnym a jedynie na rynku wtórnym

Trzeba pamiętać, że im większy lokal, tym niższy koszt budowy mkw. – Najtańsze mieszkania mają najwyższą cenę za mkw. I te właśnie najtańsze lokale zostaną pozbawione dofinansowania do kredytu. Dopłatę dostanie więc rodzina, którą stać na kupno 70-metrowego nowego lokalu za 490 tys. zł i wykończenie go za ok. 100 tys. zł, a nie dostanie ta, która może kupić jedynie używany 40-metrowy, gotowy do zamieszkania lokal za 240 tys. zł – wylicza Olimpia Bronowicka, rzecznik prasowy Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
(źródło: PFRN)

Print Friendly, PDF & Email