Z przeciętnego kredytu kupisz w Poznaniu o 30 metrów większe mieszkanie niż w Warszawie

Wrzesień przynosi pozytywne dane z rynku kredytowego, jednak ich skala nie jest na tyle duża, by mówić o przełomie i wyraźnej poprawie koniunktury. Wg Biura Informacji Kredytowej liczba zaciąganych kredytów do końca lipca zwiększyła się o 2,6 proc. w porównaniu do tego samego okresu roku ubiegłego – a wszystko to przy historycznie niskim oprocentowaniu. Obecnie stawka WIBOR jest na poziomie 2,56 proc., a Rada Polityki Pieniężnej przygotowuje się do kolejnych cięć stóp procentowych.

Przeciętny kredytobiorca, który teraz przymierza się do zaciągania kredytu może liczyć na średnie oprocentowanie wynoszące 5 – 5,14 proc. Wg danych comperia.pl we wrześniu spadło ono średnio o 0,14 proc.

Należy pamiętać, że w tym roku mamy do czynienia nie tylko z historycznie niskimi stopami procentowymi, ale również z programem MDM, który teoretycznie miał rozruszać koniunkturę, oraz wzrastającym od przyszłego roku wymagalnym poziomem wkładu własnego przy kredycie. Wszystko to powinno mobilizować kredytobiorców, jednak obecne, nieznacznie tylko lepsze wyniki – rozczarowują.

Wg Biura Informacji Kredytowej liczba zaciągniętych kredytów hipotecznych zwiększyła się w Olsztynie (7,5 proc.), Poznaniu (6,8 proc.), Białymstoku (6,2 proc.) i w Warszawie (5 proc.).
Przeciętny Polak zarabiający średnią krajową (około 2900 zł miesięcznie netto) ma zdolność kredytową na maksymalnym poziomie około 270 tysięcy złotych. Oczywiście przy założeniu, że ma niewielkie wydatki.

Ponieważ większość banków już odchodzi od finansowania na 95 proc. wartości nieruchomości, taki kredytobiorca (także po to, by uzyskać niższą marżę) będzie musiał wyłożyć minimum 10 proc. wkładu własnego, czyli przeciętnie będzie „polował” na mieszkanie warte maksymalnie 300 tysięcy złotych.

Co za takie pieniądze może kupić? Na rynku wtórnym w dużych miastach, w najlepszych, centralnych lokalizacjach wybór będzie ograniczony zazwyczaj do kawalerki bądź małych dwóch pokojów. Jeśli natomiast nie zależy mu na centrum – może liczyć na nieruchomość o większej powierzchni, przy czym różnice w dostępności dużych mieszkań między największymi miastami będą spore.

By sprawdzić na co stać przeciętnego posiadacza kredytów, w każdym z badanych rynków wybraliśmy najmniejsze i największe mieszkania z rynku wtórnego wystawione w WGN, w cenie 250 – 300 tys. zł.

1) Warszawa: w cenie do 250 – 300 tysięcy złotych można kupić maksymalnie 2, lub małych 3 pokojów o metrażu do 55 m kw. Chodzi o niektóre oferty z dzielnic takich, jak Ursus czy Białołęka (5400 zł/ m kw.). Najmniejsze mieszkania w tym przedziale cenowym będą w dzielnicach centralnych. Do 300 tysięcy złotych na Mokotowie będzie kosztować kawalerka bądź malutkie dwa pokoje (około 30 m kw.) Stawka dla tej lokalizacji to powyżej 8000 zł za metr kwadratowy za mieszkanie.

13

2) Kraków: maksymalna wielkość mieszkania w cenie 300 tys. zł to obecnie wśród ofert WGN to około 60 m kw. Chodzi o dzielnice Kurdwanów, Nowa Huta itp. W centrum miasta za taki kredyt można sobie pozwolić na nieruchomość o metrażu 35 – 40 m kw. Cena metra dla centrum wynosi około 7500 zł.

3) Wrocław: w przedziale cenowym od 250 do 300 tysięcy złotych, kredytobiorcę będzie stać maksymalnie na nieruchomość wielkości około 70 – 73 metrów kwadratowych w cenie około 4000 zł za metr. Lokalizacje raczej oddalone, lub mieszkania o gorszym stanie technicznym – do remontu, odświeżenia na wielkich blokowiskach typu Nowy Dwór, Psim Polu, Brochowie, w kamienicach na Śródmieściu.

4) Gdańsk: sytuacja jest podobna do wrocławskiej. Z kwotą 300 tys. stać nas będzie maksymalnie na mieszkanie z rynku wtórnego o powierzchni około 73 metrów. Chodzi o takie lokalizacje jak Sobieszowo, Morena, Siedlce. Stawka za metr kwadratowy to 4000 – 4300 zł.

5) Poznań: najlepsza dostępność spośród wszystkich wyżej wymienionych lokalizacji. Do 300 tysięcy złotych stać nas będzie nawet na około 80 metrów kwadratowych na Ratajach (3500 – 3800 zł/ m kw.), a w ścisłym centrum pozwolimy sobie na 68 – metrowe mieszkanie w bloku, ze stawką 4400 zł od metra. Poznań jest też lokalizacją o najniższej średniej cenowej dla wszystkich wymienionych miast. Wynosi ona około 5600 zł/ m kw.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email