Polacy za granicą nie wezmą w Polsce kredytu

Nawet 2 mln Polaków zarabiających za granicą, nie weźmie już kredytu w polskim złotym. Od lipca będzie można się zadłużyć tylko w walucie, w jakiej dostaje się wypłatę. Dla emigrantów liczących na dobre warunki kredytowania nieruchomości w Polsce, to bardzo zła wiadomość. Kredyty walutowe są obecnie udzielane bardzo rzadko i są bardzo drogie.

Sprawa nie jest bez znaczenia – eksperci i obserwatorzy rynku potwierdzają, że rodacy za granicą chętnie myślą o inwestowaniu w nieruchomości nad Wisłą. Nie ma się zresztą czemu dziwić – mieszkania w Polsce na tle cen zachodnioeuropejskich ciągle są tanie, tańsze są też kredyty w złotówkach, a do tego obecnie można skorzystać z państwowego programu MDM – można, o ile dostanie się kredyt w złotym.

Ta możliwość właśnie się kończy. Na mocy nowelizacji rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego od 1 lipca kredyt dostaniemy wyłącznie w walucie, w której zarabiamy. Jeśli o kredyt staramy się ze współmałżonkiem, który np. zarabia w złotówkach, o walucie kredytu zdecyduje waluta wyższej pensji.

De facto jest to więc koniec złotówkowych kredytów dla emigrantów. Co prawda, nikt im nie zakazuje się kredytować w polskich bankach, ale zostaną im wyłącznie dużo droższe kredyty w euro, którym nawet przy zachodnioeuropejskich pensjach ciężko będzie sprostać. Trzeba zarabiać około kilkunastu tysięcy złotych. Kredyty te, udzielane obecnie tylko w 7 bankach w Polsce, są bardzo drogie – marże zaczynają się od 3 a sięgają nawet 5 procent. Emigranci z Wielkiej Brytanii, będą mogli skorzystać z kredytów w funtach tylko w jednym banku, a ci którzy zarabiają w dolarze będą mogli wybrać spośród trzech instytucji. Dziesiątki tysięcy emigrantów ze Skandynawii w praktyce w ogóle zostanie odcięte od kredytów w Polsce, bowiem nie ma na naszym rynku banku, który udziela kredytów w koronach szwedzkich czy norweskich.

Emigrantom przejdzie więc koło nosa także rządowy program Mieszkanie dla Młodych, który daje szansę kupna taniego mieszkania z państwową dopłatą, ale kredyty w ramach MDM udzielane są tylko w złotówkach.

148

Co z Polakami, którzy nie wyemigrowali, a od lipca nie będą mogli zadłużyć się np. w euro? Wydaje się, że w praktyce tego problemu nie ma. Już od kilku lat, m.in. ze względu na wymóg wysokich zarobków, zdolność kredytową mają tylko nieliczni. Liczba udzielonych kredytów walutowych jest szczątkowa.

W ostatnim kwartale 2013 roku, jak wynika z raportu Amron – Sarfin dla Związku Banków Polskich, spośród całej puli udzielonych kredytów, tylko 0,9 proc. to kredyty w euro, z kolei w przypadku franka szwajcarskiego było to zaledwie 0,01 proc., a dolara – 0,02. Jak więc widzimy Polacy już de facto nie zadłużają się w obcych walutach.
Odcięcie emigrantów od kredytów złotowych wydaje się jednak sporym problemem. Obecnie wg różnych szacunków poza granicami naszego kraju pozostaje 1,5 – 2 mln rodaków i liczba ta cały czas rośnie. Należy też pamiętać, że sprawa dotyczy również osób mieszkających na pograniczu, którzy zarabiają u sąsiadów. Oni ze swoich pensji również nie skredytują się w naszych bankach.
Tymczasem eksperci rynku nieruchomości potwierdzają, że emigranci są żywo zainteresowani polskim rynkiem mieszkaniowym i sporo tu inwestują – nie tylko w celu kupna mieszkania na ewentualny powrót do Ojczyzny, ale również w celach inwestycyjnych, pod ewentualny wynajem itp.

Teraz będzie im nieporównywalnie trudniej, co może być odczuwalne dla całego rynku w osłabieniu popytu, a w przypadku banków w zmniejszeniu akcji kredytowej. Co prawda – teoretycznie Polacy za granicą będą mogli starać się o kredyt na polską nieruchomość w zagranicznym banku – jednak może być to bardzo trudne. Obce instytucje finansowe niechętnie będą podejmować się takich transakcji, z uwagi na nieznajomość realiów naszego rynku i niemożność oceny ryzyka. Jeśli nawet udałoby się uzyskać taki kredyt, mógłby on być bardzo drogi.

Na razie więc rodacy są skazani na powrót do oszczędzania i kupno za gotówkę. Pozostaje mieć nadzieję, że w perspektywie kilku lat sytuacja związana z kryzysem w strefie euro na tyle się poprawi, że i KNF cofnie rekomendację S., a banki będą udzielały na większą skalę i na korzystniejszych warunkach, kredytów walutowych.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email