Kupujemy mieszkania w znanym nam regionie

Ekspansja w granicach jednego regionu jest coraz popularniejsza. Przyzwyczajenia biorą górę i większości przypadków, gdy myślimy o przeprowadzce, nie uciekamy na drugi koniec Polski.
Przysłowiowo mówi się, że starych drzew nie można przesadzać. Prawidłowość ta sprawdza się w wielu przypadkach. Okazuje się, że mieszkańcy poszczególnych miejscowości lubią pozostawać wierni swoim korzeniom i jeśli już zdecydują się na przeprowadzke, to całkiem niedaleko. Bardzo często w obrębie tej samej gminy.
Przyzwyczajenie do miejsca zamieszkania, otoczenia czy sąsiadów wpływa na stworzenie w świadomości swoistego rodzaju „małej ojczyzny”, wzbudzającej w nas samych poczucie bezpieczeństwa.
Statystyczny Amerykanin przeprowadza się w swoim życiu pięć razy, z kolei Polak – tylko raz. Wiele rodzin żyje w domach wielopokoleniowych, a część decyduje się na kupno jednej, większej działki, by wybudować na niej dwa domy – dla rodziców i dzieci.
Duży wpływ ma na to sytuacja gospodarcza naszego kraju. Wystrzegamy się nowego, obawiamy się kredytów i niestabilnej w obecnych czasach sytuacji na rynku pracy. Dlatego też kupno mieszkania czy domu jest dla nas bardzo poważną decyzją.
Ci, którzy chcą kupić swoje wymarzone M, często wybierają opcję lokalizacji, która jest im dobrze znana, niejednokrotnie w pobliżu rodziny. Młodym mamom zdecydowanie jest łatwiej, gdy w pobliżu mieszka ktoś, kto może pomóc w opiece nad potomkiem.
Często też rodzice udostępniają młodym małżonkom z dziećmi swoje mieszkanie, kupując w pobliżu mniejsze. Dużą popularnością cieszą się inwestycje położone w dogodnej lokalizacji, z pobliskimi terenami rekreacyjnymi czy innymi atutami, jak na przykład bliskość do lasu.
Print Friendly, PDF & Email