Kredyty hipoteczne – oprocentowanie niższe o 30 proc. w ciągu 3 lat

W ciągu trzech lat – od końca października 2011 do końca października 2014 stawka WIBOR 3M spadła o 59 proc. z 4,84 proc. do 1,98 (stan na 25 października 2014). Przeciętna rata kredytu na 270 tysięcy złotych (wartość nieruchomości – 300 tysięcy) zmniejszyła się przez ten czas o około 450 zł miesięcznie.

 

Obecne obniżki stóp procentowych NBP nie są prawdopodobnie ostatnimi, co oznacza, że będzie jeszcze taniej. Po październikowej obniżce o 0,5 proc. przeciętna rata kredytu spadła o 70 do 100 zł.
Obecnie – po październikowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej, podstawowa stopa procentowa NBP wynosi 2 proc. i jest najniższa w historii. Rada zmniejszyła ją o 0,5 proc., czyli więcej niż prognozowali analitycy (spodziewano się obniżki o 0,25 proc.).

Stawka WIBOR 3M po październikowych obniżkach wynosi teraz 1,98 proc. (spadek o 0,3 proc. od początku miesiąca). Jak to przekłada się na portfele kredytobiorców?
Zakładając, że klient, który teraz chciałby kupić mieszkanie w cenie 300 tysięcy i wyłożyłby 10 proc. wkładu własnego, zadłużając się na 270 tysięcy, w ratach równych płaciłby do banku około 1200 – 1250 zł, przy najniższym oprocentowaniu na rynku wynoszącym 3,6 proc., natomiast rzeczywista roczna stopa oprocentowania (całkowity koszt kredytu) wyniosłaby około 3,9 – 4,06 proc. Jeszcze w sierpniu i wrześniu taki kredyt byłby o około 70 – 100 zł droższy na racie. Oznacza to realną oszczędność, przy zadłużeniu na 30 lat na poziomie ponad 30 tysięcy złotych.

Jak oszczędzają ci, którzy już są zadłużeni? Zakładając, że ten sam kredytobiorca kupował mieszkanie jesienią 2011 roku, przy stawce WIBOR 3M na poziomie 4,84 proc. i marży 1,6 proc. płacił miesięcznie ratę na poziomie około 1650 zł. Tak więc w ciągu 3 lat jego miesięczne obciążenie spadło o około 450 zł, czyli blisko 30 proc.

Kredytobiorcy mają więc powody do zadowolenia, biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie na obecnej obniżce stóp się nie skończy. Niewykluczone, że już w listopadzie będą kolejne cięcia. Rada jest niezadowolona z deflacji, jaką mamy obecnie. Rozczarowuje też akcja kredytowa, która ciągle jest daleko niewystarczająca, biorąc pod uwagę skalę obniżek. Niepokoi też zastój w strefie euro. Czy tanie kredyty rozruszają wzrost gospodarczy? Wśród analityków nie brak głosów o tym, że wymierne efekty może dać obniżka stóp na poziomie 1 procenta.

m (81)

 

Wracając jednak do obecnej sytuacji. Nie wszyscy z niej się cieszą. Prawdopodobnie w najbliższym czasie wyraźnie spadnie oprocentowanie lokat terminowych. Ciągle jeszcze można znaleźć oferty z oprocentowaniem znacznie powyżej 3 proc. co dla 10 tysięcy złotych odłożonych na 6 miesięcy oznacza około 150 zł odsetek (oprocentowanie 3,6 proc.). Prawdopodobnie jednak takie oprocentowanie w najbliższym czasie będzie rzadkością.
Kredytobiorcy na pewno mają powody do zadowolenia. Wraz z obniżkami stóp procentowych rośnie też zdolność kredytowa Polaków. Wg Expandera i Metrohouse, dla 3 osobowej rodziny z dochodem w granicach 5 tysięcy złotych, maksymalna możliwa wartość kredytu poszła w górę o około 13 tysięcy złotych do kwoty 437 tysięcy.

Należy jednak pamiętać, że obecne obniżki stóp procentowych nie są stanem stabilnym. Warto więc, przy kalkulowaniu swoich obciążeń finansowych brać pod uwagę, że w perspektywie roku (wg części ekspertów, już wiosną) raty kredytów znów mogą rosnąć. Im większe były cięcia stóp procentowych, tym szybciej będą szły one w górę.

Dlatego warto mieć taką sytuację „ z tyłu głowy”. Przygotowując się do powrotu rosnących rat za kredyty można prześledzić stawkę WIBOR 3M jaka funkcjonowała od początku naszego okresu kredytowania. Jeśli np. zadłużyłeś się w 2008 roku WIBOR 3M wynosił wówczas ponad 6,5 proc.

Należy więc bardzo ostrożnie podchodzić od obecnych obniżek stóp pamiętając, że jest to sytuacja przejściowa. Dobrym sposobem uniknięcia szoku, kiedy oprocentowanie znów zacznie rosnąć, jest np. odkładanie na koncie obecnej nadwyżki wynikającej z niskiej raty za kredyt. Zgromadzone środki przydadzą się by „bez bólu” znieść sytuację gdy raty kredytów znów zaczną rosnąć.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email