Kredyty hipoteczne – coraz większe wkłady własne

Osoby starające się o kredyt mieszkaniowy dysponują coraz większym wkładem własnym – tak wynika z ostatniego raportu nt. sytuacji na rynku kredytowym. Zwiększa się też liczba kredytów o wartości do 100 tysięcy złotych – z kolei zmniejsza się liczba kredytów zaciąganych na okres od 25 do 35 lat.

Takie dane zostały zawarte w ostatnim raporcie Amron – Sarfin dla Związku Banków Polskich za II kwartał tego roku. Spadła liczba nowo zaciąganych kredytów ze wskaźnikiem LtV powyżej 80 proc., czyli takich gdzie wkład własny na kredyt wynosi maksymalnie do 20 proc. wartości mieszkania. W stosunku do wcześniejszego kwartału liczba takich kredytów zmniejszyła się o ponad 9 procent. Z całej puli kredytów mieszkaniowych otrzymanych od kwietnia do końca czerwca 2014 tych ze wskaźnikiem LtV 80 proc. lub wyżej, było nieco ponad 47,5 proc.

Warto zaznaczyć, że udział kredytów z małym wkładem własnym maleje od początku roku. W pierwszym kwartale nieco ponad 56 proc. klientów starało się o kredyt hipoteczny, wykładając maksymalnie 20 proc. wartości mieszkania z własnych środków. Była ich mniej, w stosunku do poprzedniego kwartału, o ponad 4,6 proc.

Jednocześnie rośnie liczba tych kredytobiorców, którzy dysponują większym wkładem własnym na kredyt – w drugim kwartale o ponad 7 proc. wzrosła ilość kredytów, z wkładem na poziomie od 20 do 50 proc. Na koniec czerwca było ich ponad 38 proc. Z kolei ponad 10 proc. kredytów było zawieranych przy już zdecydowanie wysokim wkładzie – na poziomie od 50 do 70 proc.

Skąd taki „przypływ” kredytobiorców dysponujących wyższymi, własnymi środkami przy zakupie mieszkania na kredyt? Wytłumaczenia mogą być dwa – być może klienci, mając świadomość, że wymagalna wysokość wkładu i tak będzie rosła (do obowiązkowych 20 proc. w 2017 roku) już teraz starają się spełnić ten wymóg. Z drugiej strony – zmniejsza się bankowa oferta kredytów ze wskaźnikiem LtV 95 proc., czyli z 5 procentowym wkładem. Klienci, być może coraz częściej kalkulują opłacalność takiego kredytowania i dochodzą do wniosku, że przy – ciągle niskich cenach nieruchomości – bardziej opłaca się wygospodarować więcej gotówki i w ten sposób, zminimalizować koszty kredytu.

f_ (8)

Coraz wyższy wkład własny kredytu i nie rosnące szybko ceny mieszkań, wpływają na zwiększenie liczby kredytów stosunkowo niskich. Z raportu Amron – Sarfin wynika, że rośnie liczba kredytów o wartości do 100 tysięcy złotych.

W porównaniu do pierwszego kwartału, było ich więcej o ponad 3,3 proc. Blisko 22 proc. wszystkich zawartych umów dotyczyło właśnie kredytów nie większych niż 100 tysięcy złotych. Jednocześnie spadła liczba kredytów o wartości powyżej 200 tysięcy. Najbardziej – o 2,04 proc. zmniejszyła się liczba umów na kwoty od 300 do 400 tysięcy złotych.

Gdzie najczęściej przy zakupie mieszkania zadłużają się Polacy? Oczywiście Warszawa – aż ponad 25 proc. nowo udzielonych kredytów przypada właśnie na stolicę.

W „ofensywie” są jednak również małe miasta – prawie 38 proc. nowych kredytów (wzrost kwartał do kwartału o 0,86 proc.) dotyczy innych miast poza: Warszawą, Trójmiastem, aglomeracją katowicką, Poznaniem, Wrocławiem, Krakowem, Łodzią i Białymstokiem. Na największych rynkach, oprócz Łodzi, Warszawy i Poznania, liczba nowo udzielanych kredytów nieznacznie spadła.

Polacy więcej pieniędzy przynoszą do banków, jako wkład własny, ale też zadłużają się na mniejsze okresy. Nieznacznie, ale jednak spadła liczba – najpopularniejszych – kredytów na 25 do 35 lat. Zmniejszyła się ona o ponad 1 proc. ( w całej puli było ich 61,20 proc.). Równolegle wzrosła liczba kredytów zaciąganych na okres od 15 do 25 lat (o niespełna 2 proc. do poziomu 25,79 proc.). Najmniejsza część całej puli kredytowej to oczywiście te, zaciągane na nie dłuższy czas niż 15 lat. Było ich w drugim kwartale niecałe 12 proc.

Wszystkie, wyżej wymienione dane wskazują, że Polacy wykorzystują ciągle dobre warunki kredytowania i utrzymujące się na niskim poziomie ceny mieszkań i starają się minimalizować koszty umów kredytowych. Takie działania oczywiście przyniosą korzyść. Są to zmiany także pozytywnie postrzegane przez banki. Im wyższy wkład własny, tym w oczach bankowców kredyt oczywiście bezpieczniejszy.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email