Czy banki dadzą pieniądze na mieszkanie za granicą?

Mieszkania za granicą to chrapka wielu inwestorów, co zresztą nie dziwi. Okazuje się, że w krajach powszechnie uważanych za atrakcyjne turystycznie, takich jak choćby Hiszpania czy Bułgaria, ceny mieszkań nawet w znanych lokalizacjach wypoczynkowych nie muszą odbiegać od polskich, a zdarza się, że są i niższe. Jeśli nie mamy gotówki – finansowanie takiego zakupu będzie wymagać od nas działań niestandardowych. W polskich bankach są nikłe szanse na uzyskanie zabezpieczonych na kupowanym mieszkaniu kredytów hipotecznych.

Instytucje finansowe postępują zaskakująco wręcz zachowawczo, biorąc pod uwagę, że obecnie migracje ludności i turystyka są dużo bardziej nasilone niż kiedyś. Mimo to, dla banków finansowanie zagranicznych nieruchomości to sprawa nieoczywista.

Takie podejście jednak łatwo zrozumieć. Należy pamiętać, że podstawową sprawą dla banku zawsze jest wycena nieruchomości. By ją dobrze przeprowadzić, nie wystarczy tylko porównać cenę mieszkania z cenami innych mieszkań w okolicy. Należy również znać sytuację na lokalnym rynku nieruchomości w ogóle, orientować się czy mieszkania za granicą, w danym kraju np. obecnie drożeją czy wręcz przeciwnie? Znać ceny robocizny w tym kraju, materiałów budowlanych, zastosowanej technologii, która może być różna od spotykanej w Polsce itp.

Wycena takiego mieszkania rodzi też problemy natury logistycznej. Pracownik banku, czy rzeczoznawca musiałby jechać za granicę, by ją przeprowadzić, ewentualnie trzeba by było wynajmować zagranicznego specjalistę.

Kolejna sprawa to postępowanie w sytuacji niespłacania kredytu. Ewentualna egzekucja z zagranicznego majątku dłużnika odbywa się na podstawie przepisów prawa kraju, w którym znajduje się ten majątek. Obecnie co prawda jest to dużo łatwiejsze, niż kiedyś. Wszystko dlatego, że pod koniec 2013 roku weszła w życie ustawa o wzajemnej pomocy przy dochodzeniu podatków, należności celnych i innych należności pieniężnych (Dz.U. poz. 1289). Ułatwia ona współpracę z zagranicznymi instytucjami przy dochodzeniu należności z zagranicznego majątku dłużnika. Egzekucja w takiej sytuacji odbywa się w trybie administracyjnym, na podstawie jednolitego tytułu wykonawczego.

Mimo wszystko kredyt hipoteczny zabezpieczony na kupowanej zagranicznej nieruchomości, to w polskich realiach bardzo mało realny scenariusz, a jeśli już to z dużo wyższym oprocentowaniem i dla osób o wysokich uposażeniach.

Raczej nie warto jednak w ogóle na to liczyć. Nawet kredyt hipoteczny na zakup takiego mieszkania, zabezpieczony na innej nieruchomości, będącej w Polsce raczej nie wchodzi w rachubę. Za to – taki scenariusz jest możliwy, ale pod warunkiem, że zamiast kredytu hipotecznego zaciągniemy pożyczkę hipoteczną, zabezpieczoną na innej nieruchomości, w Polsce.

Pożyczka hipoteczna to instrument bankowy, który pozwala wydać pieniądze na dowolny cel. Dzięki bardzo mocnemu zabezpieczeniu można uzyskać dużo większą kwotę, niż w przypadku zwykłej pożyczki i z niższym oprocentowaniem. W porwaniu do kredytów konsumenckich, pożyczki hipoteczne są tańsze o 1/3.

Takie rozwiązanie ma też swoje minusy. Wymaga np. dostarczenia dodatkowych zabezpieczeń. Często chodzi o cesję praw z polisy ubezpieczeniowej nieruchomości, cz też weksel in blanco itp.

Klient, który zdecyduje się na takie rozwiązanie, musi pamiętać też, że niekoniecznie dostanie tyle pieniędzy, co w przypadku zwykłego kredytu hipotecznego. Z reguły górną granicą jest równowartość 60, rzadziej 80 proc. wartości mieszkania.

Może się więc okazać, że np. pieniędzy nie wystarczy na zakup mieszkania za granicą i trzeba będzie się kredytować jeszcze w innym miejscu. Nie musi jednak też tak wcale być – przykładowo – obecne oferty z Hiszpanii z turystycznych lokalizacji takich jak Teneryfa, zamieszczanych w WGN często są na poziomie 5500 zł/ m kw., czyli w średnich polskich cenach dla większych miast.

 Marcin Moneta / Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email