NBP o deweloperach

Ceny mieszkań spadają i ta tendencja powinna się utrzymać. Należy liczyć się z upadkami i przejęciami firm deweloperskich – wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego.

Raport ocenia sytuację na rynku nieruchomości w roku 2010 na tle lat poprzednich. W 2010 roku obserwowano stabilizację cen mieszkań (ofertowych i transakcyjnych, na rynku pierwotnym oraz wtórnym). Zdaniem analityków NBP głównym instrumentem wcześniejszego boomu na rynku mieszkaniowym były kredyty mieszkaniowe, w tym denominowane w walutach obcych.

W gorszej sytuacji niż banki może być część deweloperów. Zdaniem bankowych analityków sektor deweloperski był głównym beneficjentem boomu, a w konsekwencji wystąpiło w nim zjawisko nadmiernego optymizmu i wzrostu kosztów.

We wszystkich 16 dużych polskich miastach zanotowano niedopasowanie struktury podaży i popytu, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, choć w raporcie podkreślono, że sytuacja mieszkaniowa uległa nieznacznej poprawie. Pod względem przeciętnej powierzchni użytkowej lokali sytuacja mieszkaniowa miast wojewódzkich jest zbliżona. Na największych rynkach miejskich odnotowano jednak korzystniejsze wskaźniki zaludnienia (wyższa powierzchnia mieszkania na osobę, mniejsza liczba osób w lokalu).

Raport podsumowuje także sytuację na rynku nieruchomości komercyjnych. Po najniższym poziomie transakcji w Polsce jaki miał miejsce w 2009 roku, nastąpił powrót do trendu wzrostowego – w 2010 roku dokonano transakcji o wartości ok. 2 mld  euro. W tym okresie inwestowano głównie w nieruchomości handlowe (ponad 50 proc.), około 32 proc. inwestycji ulokowano w nieruchomościach biurowych oraz 11 proc. w nieruchomościach magazynowych. 92,6 proc. wartości transakcji wynikało z aktywności inwestorów zagranicznych, wskaźnik udziału krajowych inwestorów w całości inwestycji w nieruchomości komercyjne jest w Polsce jednym z najniższych w Europie.

(źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email