Finansowe obciążenie SKOK-ów

Już wkrótce może okazać się, że SKOK-i będą musiały płacić więcej, niż zwykłe banki. Wszystko przez to, że instytucje finansowe mają zostać obciążone kosztami funkcjonowania rzecznika finansowego. Różnica polega jednak na tym, że SKOK-i mają zostać obciążone stawką pięciokrotnie wyższą, niż banki. Z czego to wynika? SKOK-i nie kryją swojego oburzenia.

SKOK-i czyli Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe będące instytucjami finansowymi. To rodzaj spółdzielni kredytowej, którą tworzą zrzeszone osoby. Osoby takie wspólnie gromadzą środki finansowe, dzięki czemu mogą wzajemnie udzielać sobie pożyczki o niskim koszcie. Zazwyczaj są to krótkoterminowe pożyczki w niewielkiej wysokości, udzielane na bieżące potrzeby konsumenckie. Od 2012 roku nad funkcjonowaniem SKOK-ów czuwa Komisja Nadzoru Finansowego.

Już niebawem wiele może się zmienić dla SKOK-ów, jeśli chodzi o finanse. Zgodnie z art. 19 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym, która została uchwalona przez Sejm, koszty funkcjonowania rzecznika finansowego a także utrzymania jego biura mają ponosić instytucje finansowe. Różnica pomiędzy bankami a SKOK-ami jest jednak taka, że banki mają wnosić opłatę do wysokości kwoty, która stanowi iloczyn sumy aktywów bilansowych banków oraz stawki, która nie będzie przekraczała 0,0011 procent. W przypadku SKOK-ów sytuacja wygląda nieco inaczej. Te bowiem będą miały wnosić opłatę do wysokości, która stanowi iloczyn sumy aktywów bilansowych SKOK-ów, a także stawki, która nie będzie przekraczała 0,0055 procent. Jak widać, współczynnik na podstawie którego wyliczana będzie wysokość wpłat dla Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, jest pięciokrotnie wyższy niż dla banków.

Rzecznik finansowy będzie miał za zadanie nadzorowanie funkcjonowania sektora finansowego, na który składają się banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Będzie on czuwał między innymi nad tym, czy kredyty i inne produkty finansowe udzielane będą zgodnie z zasadami prawa. Pod lupę weźmie również sposób, w jaki funkcjonują poszczególne instytucje finansowe. Wielu specjalistów jest zdania, że powołanie rzecznika finansowego jest błędem. Kosztami jego utrzymania obciążone będą bowiem banki i SKOK-i, a więc przedsiębiorcy. Wielu zastanawia fakt, czy takie obciążenie nie wpłynie na zasady, na jakich w chwili obecnej przez te instytucje finansowe udzielane są kredyty i pożyczki krótkoterminowe. Wieli analityków rynku uważa ponadto, że tego typu przedsięwzięcia powinny być finansowane z budżetu państwa a nie instytucji. Zwraca się także uwagę na fakt, że wprawdzie to banki oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mają zostać obciążone kosztami funkcjonowania rzecznika, jednak nie określono dokładnie na jakich podstawach ustalone zostały maksymalne stawki. Nie przedstawiono też instytucjom finansowym żadnych szczegółowych wyliczeń tych kosztów.

Nie dziwi oczywiście fakt, że SKOK-i sprzeciwiają się takiej decyzji. Prezes Kasy Krajowej SKOK skierował do Senatu pismo, w którym zwraca uwagę, że zapis ustawy może być niezgodny z art. 32 konstytucji. Artykuł ten mówi o równości wobec prawa oraz zakazie dyskryminacji w życiu gospodarczym. Sprawa została zweryfikowana przez specjalistów i jak się okazało, sugestie prezesa Kasy Krajowej SKOK zostały zanegowane. Specjalista jasno stwierdził, że ustawa nie narusza konstytucji. Zwraca się ponadto uwagę na fakt, że ustawa określa maksymalne możliwe stawki. Oznacza to zatem, że instytucje finansowe – tak samo banki, jak i SKOK-i – mogą w praktyce spodziewać się niższych opłat. Znawcy rynku zwracają ponadto uwagę na fakt, że pod uwagę przy wyliczeniach brany ma być mnożnik. Oznacza to zatem, że w rzeczywistości banki i tak będą musiały wnosić wyższe opłaty, niż spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Ustawa czeka obecnie na podpis prezydenta.

Magdalena Paluch
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email