Długi – czy upadłość konsumencka jest rozwiązaniem?

Zaciągnięte przez lata zobowiązania finansowe często bardzo obciążają domowy budżet. Czasami dłużnik traci płynność finansową, w efekcie czego wpada często w lawinę długów. Jeśli widzi, że zobowiązania narastają, a na horyzoncie nie czeka sposób na odwrócenie patowej sytuacji, dłużnik może rozważyć ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Upadłość konsumencka jest swego rodzaju wyjściem z sytuacji, kiedy dłużnik nie jest już w stanie sam uporać się ze zobowiązaniami, a wierzyciele pukają do jego drzwi.

Przede wszystkim abyśmy mogli ogłosić upadłość konsumencką, sąd rejonowy musi wydać taką decyzję. Daje ona zadłużonej osobie fizycznej szansę na częściowe zmniejszenie, lub zupełne umorzenie zobowiązań wobec dłużników. Należy przy tym udowodnić, że całkowita utrata płynności finansowej wynika z przyczyn losowych, a nie jest działaniem celowym, mającym na celu pozyskanie pieniędzy bez zamiaru jej zwrotu.

Aby upadłość konsumencka została ogłoszona, musimy wystąpić z takim wnioskiem do sądu. Nie mogą uczynić tego za nas osoby trzecie, czyli na przykład wierzyciele czy rodzina. Jeśli nasz wniosek zostanie przez sąd przyjęty, a upadłość konsumencka ogłoszona, skontaktuje się z nami syndyk. Jego zadaniem będzie przejęcie i zlicytowanie posiadanego przez nas majątku, celem chociaż częściowego zaspokojenia roszczeń wierzycieli.

Czasami zlicytowany majątek dłużnika, dla którego sąd ogłosił upadłość konsumencką, jest wystarczający na pokrycie potrzeb wierzycieli. Jednak w sytuacji, kiedy ów majątek zaspokoi jedynie część roszczeń, sąd ustali dla dłużnika plan spłaty zadłużenia. Harmonogram spłaty jest w tym przypadku bardzo plastyczny i w pełni dostosowany do aktualnych możliwości finansowych dłużnika. Sąd weryfikuje jego sytuację rodzinną, aktualne zarobki i potrzeby życiowe i na tej podstawie ustala miesięczną sumę spłaty na poczet pozostałych roszczeń wierzycieli. W efekcie comiesięczna rata może wynieść nawet zaledwie kilkadziesiąt złotych.

Dłużnik, dla którego sąd ogłosił upadłość konsumencką, jest zobowiązany do terminowej spłaty przedstawionego mu planu spłaty zadłużenia. Jeśli wywiąże się on ze swojego nowego zobowiązania i terminowo będzie dokonywał wpłat, sąd na mocy prawa anuluje jego zobowiązania wobec wierzycieli, które jeszcze nie zostały spłacone. Tym sposobem dłużnik będzie całkowicie oddłużony. Jest to o tyle korzystna dla niego sytuacja, ze okres spłaty według planu spłaty zobowiązania wynosi w chwili obecnej jedynie do trzech lat. Nawet więc, jeśli wpłaty dłużnika na poczet zaspokojenia potrzeb wierzycieli będą znikome i symbolicznie, po tym okresie czasu wszystkie długi zostaną umorzone.

Co bardzo istotne, upadłość konsumencka przeznaczona jest jedynie dla osób ściśle spełniających kryteria sądu. Przede wszystkim nie każdy dłużnik może wnioskować do sądu o ustanowienie upadłości konsumenckiej. Nie mogą jej uzyskać na przykład osoby fizyczne, które prowadzą działalność gospodarczą. Dotyczy to także osób fizycznych, które są wspólnikami w spółkach handlowych. Należy też brać pod uwagę fakt, że upadłości konsumenckiej nie mogą ogłosić osoby, które już wcześniej korzystały z takiej możliwości. Upadłość konsumencka może bowiem zostać ogłoszona jedynie raz na 10 lat.

Upadłość konsumencka jest pewnym wyjściem z bardzo złej sytuacji finansowej, kiedy to dłużnik jest przyparty przez wierzycieli do muru, a na horyzoncie nie widać szansy na poprawę tej sytuacji. Niemniej jednak takie rozwiązanie niesie ze sobą szereg niedogodności, rzutujących na całe dalsze życie dłużnika. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej powoduje odebranie większości majątku, gromadzonego na przestrzeni lat. Również kredyty hipoteczne, pożyczki gotówkowe itp. będą poza jego zasięgiem na długie lata. Warto więc, zanim podejmiemy decyzję o skierowanie wniosku do sądu, poszukać jakiejkolwiek innej możliwej drogi na wyjście z długów.Być może będziemy mogli sporządzić nowy harmonogram spłaty dla wierzycieli, którzy będą woleli odzyskać polubownie chociaż część długu, niż stracić większość po umorzeniu przez sąd zobowiązań finansowych.

Magdalena Paluch
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email